Honda Miimo HRM3000 – robot koszący inny niż wszystkie

Robot dla fanów RODO

W naszym redakcyjnym ogrodzie przetestowaliśmy już wiele robotów koszących. Niektóre były niemal identyczne (np. Ambrogio i Stiga). Na nasz trawnik trafiła jednak kosiarka automatyczna o niespotykanych u konkurencji cechach i pewnej filozofii, która przyświeca producentowi. Oto robot Honda Miimo HRM3000.

Honda Miimo HRM3000 z bliska

Honda Miimo HRM3000 to najwyższy model robota koszącego w ofercie tego japońskiego producenta. Kosiarka radzi sobie z trawnikami nawet o powierzchni 4000 m2. To jednak powierzchnia maksymalna; zalecana dla tego modelu to 3000 m2.

Urządzenie ma obłe, futurystyczne kształty. Obudowa o biało-szarej tonacji (z czerwonym przyciskiem Stop zatrzymującym pracę urządzenia) przypomina trochę sportowy samochód, chociaż nie jest to żaden ze znanych nam modeli Hondy ;).

Pod szarą klapką schowano panel sterujący robotem, w skład którego wchodzi nieduży wyświetlacz i mała klawiatura numeryczna.

Oczywiście w przypadku robota koszącego najważniejszy i najbardziej interesujący jest system koszenia. Zaglądamy zatem pod spód kosiarki, a tam – tarcza z trzema „żyletkami”, czyli rozwiązanie znane np. z robotów Husqvarna czy Gardena.

Żyletki są bardzo cienkie i wyjątkowo ostre, więc bardzo dokładnie tną źdźbła trawy, o ile użytkownik robota dba o regularną wymianę żyletek. Producent zaleca, by w sezonie koszenia zmieniać je nie rzadziej niż co dwa miesiące. W zestawie otrzymujemy w sumie 12 żyletek (3 zainstalowane w robocie i 9 zapasowych). Powinny wystarczyć przynajmniej na jeden lub dwa sezony koszenia.

Żyletki są tak ostre, że nie szarpią nawet mokrej trawy, więc robot Honda może kosić podczas opadów deszczu. Urządzenie nawet nie ma czujnika deszczu, obecnego w konkurencyjnych kosiarkach autonomicznych. Gdy zaczyna padać deszcz, inne roboty przerywają koszenie i wracają do bazy. Honda Miimo kosi dalej.

Co więcej, HRM3000 jest na tyle szczelny także od spodu, że robota można myć od spodu strumieniem bieżącej wody, np. z gumowego węża ogrodowego. Nie powinno się jednak używać do tego celu myjki ciśnieniowej, bo strumień jest wtedy zbyt silny i może uszkodzić elementy plastikowe albo nawet wygiąć żyletki tnące. Inne roboty koszące też można polewać wodą, ale jedynie z wierzchu. Od spodu większość modeli absolutnie nie jest wodoszczelna i próba spryskania ich wodą może się skończyć uszkodzeniem robota. Dlatego inne roboty czyścić można jedynie na sucho.

Honda Miimo HRM3000 jest przy tym jednym z najcichszych robotów, jakie testowaliśmy. Ma bardzo cichy zarówno napęd kół głównych (kosiarka ma dwa koła napędowe z tyłu i dwa luźno obracające się z przodu), jak i silnik napędzający tarczę tnącą. Gdy robot wjedzie w gęstą trawę, wówczas słychać, jak żyletki uderzają w źdźbła, ale już po kilku dniach pracy urządzenia, gdy trawa jest już przycięta na docelową wysokość, a robot przez kolejne dni odcina już tylko same czubki źdźbeł (milimetr czy dwa), to jest już naprawdę cichy – prawie niesłyszalny z odległości zaledwie kilku metrów. W połączeniu z umiejętnością koszenia mokrej trawy możemy go wręcz zaprogramować tak, by kosił trawę tylko w nocy – na pewno nikogo nie obudzi, a w efekcie nie będzie dla nas w ogóle widoczny.

Szerokość koszenia w robocie HRM3000 to 25 cm – o 4 cm mniej niż np. w robotach Amrogio L250 Elite czy Stiga Autoclip 530 SG i ponaddwukrotnie mniej niż w Robomow RS635 (56 cm). Kosiarka Honda musi się więc mocno napracować, żeby skosić duży trawnik o powierzchni kilku tysięcy metrów kwadratowych. Producent zapewnia jednak, że Miimo nie ustępuje konkurencji w szybkości koszenia i jest w stanie skosić aż 170 m2 trawnika na godzinę. HRM3000 porusza się z szybkością nawet 0,5 m na sekundę, co czyni go – zdaniem producenta – „najszybszym robotem koszącym na rynku”. Nie mierzyliśmy prędkości poruszania się innych robotów tak dokładnie, więc nie możemy sami potwierdzić (lub zdementować) tej informacji 🙂 Robot dobrze radzi sobie także na nierównym terenie i podjeżdża pod zbocza o pochyłości do 25° (47%).

Robot potrafi optymalizować trasę przejazdu, zależnie od kształtu trawnika. Umie jeździć równoległymi do siebie odcinkami (czyli porusza się w podobny sposób, jak kosimy trawnik zwykłą kosiarką), albo jeździ w sposób „losowy” (jak inne roboty). Gdy trafia na gęstą trawę, włącza funkcję koszenia spiralnego.

Przy dużych powierzchniach trawy HRM3000 domyślnie jeździ „losowo”, ale gdy dostanie się w jakiś ciasny zaułek, automatycznie rozpoczyna koszenie równoległe, co ułatwia urządzeniu wydostanie się z „pułapki”. Inne roboty potrafią w takiej sytuacji „ugrzęznąć” w ciasnym zaułku trawnika nawet na kilkadziesiąt minut, aż uda im się wydostać. Dodatkowo, robota Honda można skonfigurować tak, by wybrane obszary trawnika kosił w zadany sposób – albo „losowy”, albo „równoległy”.

Według danych producenta robot z pełnym akumulatorem może kosić 90 minut; w naszych testach było to nawet więcej, bo blisko dwie godziny. Gdy akumulatory są już na wyczerpaniu, urządzenie samoczynnie powraca do stacji ładującej. Tam ładuje akumulatory (ma wbudowane litowo-jonowe o pojemności 5,4 Ah) przez ok. 45-50 minut.

Sterowanie smartfonem

Robot Honda Miimo HRM3000 został wyposażony w moduł Bluetooth, więc urządzeniem można sterować z poziomu smartfona. To także preferowana opcja programowania robota, bo z poziomu wbudowanego wyświetlacza programowanie nie jest jakoś super wygodne.

Oczywiście najpierw należy zainstalować na telefonie dedykowaną aplikację (Honda Mii-monitor) i „sparować” smartfon z robotem. Aplikacja została skonfigurowana tak, że działa tylko wówczas, gdy znajdujemy się w niewielkiej odległości od robota (kilka metrów).

Sama aplikacja oferuje mnóstwo możliwości konfiguracji urządzenia – możemy zaprogramować czas jego pracy, a nawet tryby koszenia – losowy, „kierunkowy” (czyli porusza się wtedy w równoległych pasach) czy spiralny. Sposób koszenia możemy ustawić dla różnych stref trawnika – większe zaleca się kosić w trybie „losowym”, ale np. małe strefy lepiej kosić w trybie „równoległym”.

Z poziomu aplikacji możemy ustawić nawet wysokość koszenia (w zakresie 20-60 mm) – HRM3000 reguluje ustawienie noża elektronicznie (ma dedykowany silniczek, który obniża lub podnosi nóż). To rzadka umiejętność w robotach koszących – z urządzeń, które do tej pory przetestowaliśmy, jedynie Husqvarna Automower 450X potrafiła też elektronicznie regulować wysokość cięcia.

Ciekawą funkcją, której też nie spotkaliśmy w żadnym innym robocie, jest ustawienie intensywności koszenia w zależności od położenia geograficznego, z dokładnością do poszczególnych miesięcy. Polska leży w północnej części Europy, więc dla Polski robot ustawia najwyższą intensywność koszenia (100% na miesiące letnie (maj-sierpień), a w miesiące wiosenne lub jesienne obniża ją do 60-70%, zaś w miesiącach zimowych (grudzień-styczeń) redukuje całkowicie do zera.

Poniżej zamieszczamy zrzuty ekranowe z Mii-monitor. Warto dokładnie im się przyjrzeć, bo przedstawiają dostępną funkcjonalność robota i samej aplikacji.

Robot dla fanów RODO

Co ciekawe, Honda Miimo HRM3000, choć to bardzo zaawansowane konstrukcyjnie urządzenie, nie ma kilku funkcji obecnych w robotach innych producentów. To między innymi moduł GPS i moduł 3G (GSM). Okazuje się, że Honda celowo nie implementowała funkcjonalności pozwalającej zdalnie śledzić pozycję robota, albo tym robotem zdalnie zarządzać. Wynika to z filozofii firmy, która zakłada, że posiadacz robota zapewne chroni swoją prywatność i nie czułby się komfortowo ze świadomością, że ktoś może się nagle z jego robotem połączyć przez internet i odczytywać konfigurację urządzenia (albo historię jego pracy), lub – co gorsza – jego pozycję dzięki wbudowanemu modułowi GPS. Skoro robot nawet fizycznie nie ma żadnych modułów komunikacji (nie licząc Bluetooth, który umożliwia połączenie z odległości najwyżej kilku metrów), to jego właściciel może spać spokojnie, że na pewno nikt – nawet pracownicy Hondy – się z tym robotem nie połączy.

To dość zaskakujące podejście do tematu prywatności, ale jego zrozumienie ułatwi np. fakt, że Honda, która ma w swojej ofercie wiele innych narzędzi ogrodowych (kosiarki do trawy, nożyce do żywopłotu, podkaszarki), nie ma takich sprzętów, które przyczyniają się do… wycinania drzew – czyli np. pilarek łańcuchowych. Filozofią Hondy jest, że o drzewa trzeba dbać i nie można ich wycinać. Ciekawe podejście, prawda?

Podsumowanie

Honda Miimo HRM3000 to jeden z wielu robotów koszących na rynku, który radzi sobie z trawnikami o dużych areałach (rzędu kilku tysięcy metrów). Co zatem przemawia za tym, by wybrać właśnie ten model, a nie np. konkurencyjne roboty Husqvarna, Ambrogio, Robomow czy Stiga?

Argumentów za jest całkiem sporo – ale są też argumenty przemawiające za konkurencją. Zacznijmy od zalet. Honda jest jednym z najcichszych robotów, jakie testowaliśmy. Bardzo dobrze kosi też trawę (nie szarpie źdźbeł), a to przecież podstawowa funkcja tego sprzętu. Zdaniem producenta może też kosić w deszczu (nie ma nawet czujnika deszczu), więc może pracować w nocy, gdy na trawie jest rosa (mimo wszystko zalecamy jednak takie zaprogramowanie robota, by kosił w dzień). Ma dwa tryby koszenia – losowe i równoległe, więc efektywniej niż inne roboty radzi sobie na niewielkich obszarach (inne roboty potrafią w takich miejscach zostawiać nieskoszone kępki trawy).

Nie należy jednak zapominać o tym, że robot koszący Honda ma też pewne braki. Pierwszy to brak modułów komunikacyjnych 3G/GSM lub chociażby WiFi (to rzadko spotykany moduł, mają go np. roboty Gardena), ale także brak GPS. Producent zrezygnował z tych opcji celowo, my jednak za nimi tęsknimy (nie należymy do tych, którzy przejmują się podglądaniem stanu robota przez jego producenta 😉

Dyskusyjny jest też system tnący. Ma swoje niewątpliwe zalety, bo cienkie i ostre żyletki tną trawę precyzyjniej niż duży nóż tnący (obecny w robotach Ambrogio, Stiga czy Robomow). Są też bezpieczniejsze – gdy włożymy stopę pod robota, ryzykujemy najwyżej skaleczenie. Roboty z solidnym nożem mogą nam z kolei nawet obciąć palec. Z drugiej jednak strony żyletki trzeba często wymieniać, co jest dość kłopotliwe. Jeśli nie zostaną zmienione na czas, a już będą tępe, to nie tylko będą szarpać trawę, ale jest nawet ryzyko, że się ułamią – chociaż producent oczywiście zapewnia, że to niemożliwe ze względu na materiał, z jakiego wykonano nożyki (stal ciągniona).

Honda Miimo HRM3000 jest jednym z tańszych robotów w swojej kategorii (robotów koszących 3-4 tys. m2 trawnika). Urządzenie wyceniono na 11.500 zł (sprawdź aktualną cenę) – to mniej niż konkurencyjne roboty Stiga Autoclip 530 SG (sprawdź aktualną cenę tego modelu), Robomow RS635 (sprawdź aktualną cenę tego modelu) czy Husqvarna Automower 450X. O ile nie zależy nam na „bajerach” typu moduły GPS czy GSM, cenimy swoją prywatność i lubimy ciszę, to kosiarka automatyczna Honda na pewno powinna znaleźć się na naszej liście zakupowej.

Plusy produktu

  • bardzo cicha praca
  • rozbudowana aplikacja mobilna
  • możliwość łatwego mycia wodą
  • funkcje koszenia równoległego, losowego i spiralnego
  • ciekawy wygląd

Minusy produktu

  • brak modułów GSM i GPS (zamierzony)
  • brak czujnika deszczu (teoretycznie nie jest potrzebny)
  • dość niewielka szerokość koszenia

(źródło: agdlab.pl)

KATEGORIE
POZOSTAŁE WPISY
OSTATNIE KOMENTARZE
  • No recent comments available.
KALENDARZ
Maj 2021
P W Ś C P S N
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  
SPRZĘTY AGD
O nas

Strona powstała z myślą o niezdecydowanych osobach, które chcą zakupić dobry sprzęt, ale nie za ogromne pieniądze. Proponujemy i recenzujemy sprzęty do kuchni, łazienki, a także do ogrodu.

Kontakt

Polityka cookies

Ta strona korzysta z plików cookies, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Przeglądając stronę, wyrażasz zgodę na ich użycie.